Nieudany wałek Mirka Handlarza

Internauci coraz częściej wychwytują januszybiznesu którzy cofają liczniki sprowadzanych aut. Pomocne są w tym różnego rodzaju bazy danych i rejestry aut. O ile w krajach europy zachodniej funkcjonuje to dobrze – to dziwię się, dlaczego w Polsce jest na to tak duże przyzwolenie społeczne. Przecież tu chodzi o nasze bezpieczeństwo! Kary powinny być zdecydowanie surowsze – dziwne, że nie są. Takie zachowania trzeba i należy piętnować i eliminować z rynku. Tak też czynimy.

Poniżej wrzucam print screen z portalu otomoto.pl na którym mamy pięknie wyglądające Audi A4 z silnikiem 4,2 TDI z 2010 roku. A więc sześciolatka z oficjalnym przebiegiem 92 tys km. Podejrzane?

Audi A8 z cofniętym licznikiem

Print screen z Otomoto.pl

 

Wystarczy podać nr rejestracyjny w brytyjskim portalu w którym można sprawdzić historię tej A4: https://www.check-mot.service.gov.uk/

 

Preent screen z check-mot.service.gov.ukPrint screen z check-mot.service.gov.uk – brytyjski serwis na którym można sprawdzić specyfikację auta z ostatniej wizyty w stacji kontroli pojazdów.

1 mila to 1,609312 km

Ostatni pomiar dokonany został 24 września 2015 r.

246037 mil = 395873 km

A więc ponad 300 000 km mniej!

 

Oczywiście internety interweniowały:

 

 

Po chwili przebieg został poprawiony na 420 000 km: http://otomoto.pl/oferta/audi-a8-4-2-tdi-350-km-anglik-v5c-zamiana-ID6ygm5j.html

Cena jak na razie bez zmiany… :)

 

 

 

Nie oddzwaniaj na podejrzane nr telefonów bo może to być januszbiznesu z Afryki

 

Problem znany jest od kilku lat, ale w ostatnich tygodniach przybrał na sile. Zagraniczne januszebiznesu obrały sobie za cel polskie nr telefonów komórkowych.

telefon z nieznanego numeru

Źródło: http://www.elektroda.pl/rtvforum/forums.html

Scenariusz wygląda zwykle tak, że na komórkę w godzinach nocnych lub wieczornych dzwoni „jakiś dziwny numer”. Wielu z nas ma nawyk oddzwaniania – i na to liczą sprytne januszebiznesu.

„Głuche telefony” pochodzą najczęściej z Konta, Wybrzeża Kości Słoniowej. Pojawiają się także przypadki, połączeń wykonywanych z numerów przypominające te polskie. Mają one zwykle o jedną cyfrę więcej.

O ile właściciele telefonów prepaid nie mają się czego obawiać (no chyba, że mają na koncie jakiś większy piniądz) o tyle użytkownicy postpaid mogą mieć problem z wiadomych względów. Połączenia są następnie przekierowywane na odpowiedniki naszych 0700… – co może drogo nas kosztować.

 

Połączenie z IrakuŹródło: wykop.pl

Połączenie z Wyspy Wniebowstąpienia

Źródło: wykop.pl

Czy można reklamować?

Można, ale to i tak nic nie da. Nikt takiej reklamacji nie uwzględni bo niby na jakiej podstawie?

Jak się przed tym bronić?

Nie oddzwaniać na takie numery. A najlepiej nie odbierać połączeń z nieznanych numerów i będzie spokój.

550 tys frankowiczów czyli januszekredytów

Oszczędzam 650 zł miesięcznie na kredycie we frankach!

Gdy w 2008 roku Janusz zaciągał kredyt we frankach na 350 tys zł, gdy ten kosztował 2,2 zł i przy ratach rzędu 1600 zł miesięcznie – myślał sobie, że złapał Pana Boga za nogi. Szczególnie gdy bankierzy zapewniali, że ryzyko jest minimalne, że frank będzie jeszcze spadał, że nieruchomość spłaci się sama.
Śmiał się z tych frajerów którzy zaciągnęli kredyty w złotych. Którzy za kredyt 350 tys zł spłacali ratę miesięczną na poziomie 2250 zł. Przecież to 650 zł oszczędności miesięcznie!

 

Frank Szwajcarski

Czarny czwartek

Frank od 2008 roku sukcesywnie umacniał się kosztem złotówki. Wraz z osłabiającą się złotówką, rosły koszta kredytu. Zaczynała pojawiać się nerwowość. Apogeum nastąpiło w tzw Czarny Czwartek 15-01-2015. Szwajcarski Bank Centralny uwolnił kurs franka, po czym jego wartość skoczyła o kilkadziesiąt procent. Na rynku pojawił się chaos i zdarzało się, że za franka trzeba było zapłacić prawie 5 zł, a nie 3,5 zł jak jeszcze dzień wcześniej.

 

Mądry Polak po szkodzie.

Jest to lekcja dla tych którzy wiedzą w łatwy zysk. Przezorny zawsze ubezpieczony jak powiedział kiedyś Włodzimierz Cimoszewicz. Powiedział prawdę, za co musiał przepraszać i w konsekwencji odejść. Prawda bywa bolesna.

 

Anioły szczęścia

Gdy myślę sobie o Aniołach Szczęścia które można wynająć na ślub to jedyne słowo które ciśnie mi się na usta to KICZ. Ja rozumiem, że ktoś sobie wymyślił pomysł na biznes i czerpie z tego zyski – ale dziwie się tym wszystkim parom młodych które decydują się na ich wynajęcie. Zastanawiam się po co?

anioły szczęścia

Zastanawiam się skąd w tak wielu osobach bierze się to zamiłowanie do obciachu?

Dziwię się temu, że na takie akcje pozwala ksiądz. Przecież religia raczej powinna zabraniać wykorzystywania aniołów w celach dekoracyjnych. Ja wiem, że to może być dla kogoś fajne  i nieszkodliwe – ale innych może to razić w oczy.

Jakie macie przemyślenia na ten temat?

Gorszy sort polaków – jak to spieniężyć?

Pamiętacie to słynne już zdanie Prezesa Jarosława Kaczyńskiego o gorszym sorcie polaków?

Przypomnijmy to sobie:

 

 

Czy Prezes Kaczyński miał racje? Nie chcę w to wnikać, ale fakt jest taki, że zrobiła się ogromna medialna wrzawa. Opozycyjni politycy, ludzie ze świata mediów i kultury zaczęły masowo utożsamiać się z „gorszym sortem polaków„.

Hasło stało się modne niemal tak jak słynne „Spieprzaj dziadu!”

 

Władysław Frasyniuk

Władysław Frasyniuk

Jan Tomasz Gross

Jan Tomasz Gross

Ryszard Petru

Ryszard Petru

No i się zaczęło. Dodatkową motywacją do produkcji wszelkiej maści gadżetów i emblematów z tym hasłem były demonstracje KOD (Komitetu Obrony Demokracji)

Hasło „najgorszy sort polaków” zaczęło żyć własnym życiem. Zadziałała niewidzialna ręka rynku. Prawo popytu i podaży.

Efektem akcji są takie koszulki:

Koszulka z napisem Najgorszy Sort Polaków

Źródło

Koszulka z hasłem „Najgorszy Sort Polaków

Na końcu należałoby się wyjaśnienie, co Prezes Jarosław Kaczyński miał na myśli wypowiadając te słowa? Otóż nawiązywał on do wydarzeń związanych z przejmowaniem Trybunału Konstytucyjnego, który notabene został kilka miesięcy wcześniej przejęty przez Platformę Obywatelską. Posłowie PO wybrali sędziów do TK mimo, że nie mieli do tego prawa, co później potwierdził w swoim wyroku Trybunał Konstytucyjny.

Pewna część niezadowolonej z takiego obrotu sprawy opozycji, pobiegła do Brukseli i zaczęła donosić na polski rząd, że dzieje się krzywda w kraju. Parlament Europejski ma nawet przeprowadzić debatę o Polsce. Wynik pewnie będzie znany, ponieważ większość w nim mają liberalno-lewicowe elity z różnych krajów europejskich, którym nie w smak to, że w Polsce rządzi prawica.

Nie chcę tłumaczyć tutaj Prezesa, ale coś jest na rzeczy.

Nie mniej spora część przedsiębiorców stanęła na wysokości zadania. Co cieszy. Oznacza to, że ich kreatywność jest bez zastrzeżeń.

Jestem ciekawy waszego zdania na ten temat.